środa, 27 grudnia 2017

Pieluchy Lupilu - recenzja

W ramach kampanii TestMeToo dostałam do przetestowania nowe pieluszki Lupilu.
Są to pieluchy typu Premium dostępne w Lidlu.
Moja córka obecnie waży 7 kg, dlatego do przetestowania otrzymałam rozmiar 3 Midi (4-9 kg)


Po tygodniu regularnego użytkowania mogę stwierdzić, że Pieluchy Lupilu:
  • nie krępują ruchów mojego bardzo aktywnego dziecka;
  • są bardzo cienkie dzięki czemu sylwetka dziecka wygląda zgrabnie;
  • są odpwiednio długie, przez co się nie zsuwają;
  • idealnie przylegają do ciała mojego niemowlaka;
  • zapewniają komfort i suchość przez długi czas;
  • mają bardzo dobrze trzymający rzep;
  • nie przemakają nawet podczas wzmożonej aktywności dziecka;
  • nie odparzyły delikatnej skóry mojej córki (odkąd rozszerzyłyśmy dietę problem odparzeń był powszedni, a pieluchy nie niwelowały problemu - odpowiednia pielęgnacja oraz Lupilu jako nowy produkt sprawdziły się u nas doskonale;
  • są w przystępnej cenie, za którą idzie doskonała jakość;
  • mają kolorowe akcenty, które cieszą oko rodzica i dziecka;
  • posiadają pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka.

Reasumując pieluchy Lupilu sprawdziły się u nas doskonale w związku z czym zostają z nami na dłużej. Cieszę się jako matka, że nie nadwyrężając domowego budżetu mogę w końcu mieć pieluchy klasy Premium, gdzie Premium to nie tylko nazwa, ale i bardzo dobra jakość produktu.

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Recenzja odżywki do włosów Pantene 3 Minute Miracle Repair & Protect

Dzięki portalowi wizaż.pl miałam możliwość przetestowania odżywki do włosów marki Pentene.


Co mogę na jej temat powiedzieć? Otóż używałam do tej pory wiele odżywek, różnych wiodących marek. I straciłam już nadzieję, że jakakolwiek odżywka będzie w stanie poprawić kondycję moich zniszczonych po ciąży włosów na dłużej niż kilka godzin (max dzień). A na długie zabiegi regeneracyjne w salonie fryzjerskim nie mam po prostu czasu.

I pojawiła się ona. Odżywka marki Pantene o jakże obiecującej nazwie: 3 Minute Miracle Intensive Repair. Odżywkę nakłada się na umyte, wilgotne włosy. Następnie czekamy na jej wchłonięcie w strukturę włosa i zmywamy oraz suszymy, modelujemy włosy jak zawsze. Może się wydawać, że odżywka obciąża włosy (bo tak to wygląda po jej nałożeniu), ale po spłukaniu mamy zaskakujący efekt: odżywka znacznie poprawia kondycję włosów, które już po wysuszeniu były gładkie (oraz nie plątały się do gumki do włosów), błyszczące, super pachnące, delikatne w dotyku, miały zwiększoną objętość, nie puszyły się ani się nie elektryzowały.

Dzięki tej odżywce moje włosy przestały się tak szybko przetłuszczać, co jest dla mnie fenomenem. Po użyciu odżywki wieczorem, moje włosy są pełne blasku, bez oznak przetłuszczania się przez 2 dni. Do tej pory musiałam myć i suszyć włosy rano, a wieczorem już miałam przetłuszczające się kosmyki. 

Odżywka zamknięta jest w poręcznej, 200 ml tubie w złotych odcieniach. Jest to bardzo wydajny produkt, którego konsystencja pozwala na dokładne rozprowadzenie go po włosach.

Ta odżywka jest moim nr 1, który można kupić w naprawdę niskiej cenie. Polecam każdemu.


czwartek, 21 grudnia 2017

Recenzja żelu pod prysznic i dezodorantu Le Petit Marseillais


Jest zima, za oknem raz deszcz, raz śnieg. Święta przypominają nam, że jeszcze tylko pół roku do upragnionych wakacji w ciepłych krajach.
Ale dlaczego nie zrobić sobie lata w środku zimy?
Dlaczego nie zatrzymać czasu choć na chwilę?
Pomyślicie, że to jest niemożliwe, a ja Wam powiem, że jak najbardziej wszystko jest możliwe.
Nalejcie sobie wody do wanny, włączcie relaksujacą muzykę, przygaście światło, a na krawędzi wanny postawcie lampkę ulubionego Prosecco.
Będąc już w wannie otulcie swoje ciało żelem, który przypomni Wam zapach lata.
Przenieście się do gaju wypełnionego brzoskiwniami, nektarynkami czy też pomarańczami.
Przenieście się do świata LPM.

Poznajcie zatem 2 zestawy kosmetyków, które przybliżą Wam lato:

Żel pod prysznic i dezodorant o zapachu Białej brzoskwini i nektarynki
oraz
Żel pod prysznic i dezodorant o zapachu Kwiatu pomarańczy 

 


Bardzo się ucieszyłam z możliwości testowania w/w produktów, a w szczególności z brzoskwiniowo-nektarynkowego wariantu zapachowego, ponieważ brzoskiwnie i nektarynki są jednymi z moich ulubionych owoców. Dzięki temu zestawowi przedłużyłam sobie lato.


Żel pod prysznic

Opakowanie:
Żel o pojemności 250 ml ukryty jest w prostokątnej, plastikowej, miękkiej i poręcznej butelce. Grafika na opakowaniu jest przyjemna dla oka. Jeden wariant jest w pięknym brzoskwiniowym kolorze z nadrukowanymi owocami, a drugi jest biały z namalowanym kwiatem pomarańczy.

Wrażenia po użyciu:
Żel jest delikatny, przeźroczysty, nie jest gęsty, za to dobrze się pieni. Cudownie pachnie - długość utrzymywania się zapachu na skórze zależy od pH danej osoby (u mnie długo się utrzymywał zapach nektarynkowo-brzoskiwniowy, kwiat pomarańczy nieco krócej). Żel bardzo dobrze myje i co najważniejsze nie wysusza ani nie uczula skóry. Lubię używać go w wannie, gdyż wtedy mnie mocno relaksuje i czuję się jakbym była na wakacjach.

Cena:
Znalazłam produkt w drogeriach i za tą pojemność musimy zapłacić ok. 9 zł (obecnie żel jest na promocji za ok. 6 zł)


Dezodorant

Opakowanie:
Dezodorant mieści się w aluminiowym atomizerze o pojemności 200 ml. Grafika jest odwzorowaniem koncepcji występującej na żelu pod proszynic czyli jeden wariant jest w pięknym brzoskwiniowym kolorze z nadrukowanymi owocami, a drugi jest biały z namalowanym kwiatem pomarańczy.

Wrażenia po użyciu:
Zapach jest wspaniały. Uwielbiam linie produktowe, ponieważ dzięki nim zapachy kosmetyków się nie mieszają, tylko idealnie ze sobą współgrają. Dezodoranty pachną obłędnie. Po użyciu czuję się nie tylko świeżo, ale i pachnąco. Zgodnie z zaleceniami producenta nie polecam dezodorantu psikać np. na świeżo ogoloną skórę pach (tak, tak piecze - musiałam to sprawdzić na własnej skórze).

Cena:
Znalazłam produkt w drogeriach za tok. 13 zł czyli cena standardowa.


Zdecydowałam, że przyjaciółce przekażę zestaw zawierający:
Żel pod prysznic i dezodorant o zapachu Kwiatu pomarańczy - mnie za bardzo urzekła linia brzoskiwniowo-nektarynkowa. Tak się z nią polubiłam, że planuję kolejny zakup.



Ja się bardzo polubiłam z zestawem o zapachu Białej brzoskwini i nektarynki i to ten zestaw zostaje u mnie pod choinką :)






#swiezosclpm, #ambasadorkalpm ,#zelpodprysznic, #kwiatpomaranczy, #białabrzoskwiniainektarynka,#dezodorant, #testujemy ,#pieknyzapach, #kampanialpm ,#kosmetyki, #pielegnacja ,#lpmprzedluzalato, #lpm ,#mysmalltravels_lpm ,#lepetitmarseillais

środa, 20 grudnia 2017

Recenzja boxu kosmetycznego od Uczesani.pl

& 

W ramach kampanii Ambasadorskiej od Ambasadorka Kosmetyczna otrzymałam do testowania
box kosmetyczny przygotowany przez sklep Uczesani.pl



W boxie znalazły się następujące mini produkty:

Szampon i odżywka do włosów suchych i zniszczonych marki Beaver Professional


Oba produkty są jak dla mnie jest bardzo dobre, ponieważ po ciąży dalej walczę z moimi włosami (wypadają, są matowe, pozbawione blasku, rozdwajają mi się końcówki, etc). Zapach obu produktów jest łagodny i stonowany, nie potrafię nawet powiedzieć do czego jest podobny. Jest po prostu przyjemny. Szampon dobrze oczyścił moje włosy (szczególnie z kuchennych zapachów), a pieni się umiarkowanie przez co łatwo można go spłukać, a to jest duża zaleta. Włosy po użyciu szamponu i odżywki są miękkie w dotyku i błyszczące. Warto dodać, że w składzie szamponu znajdziemy m.in. olej z awokado oraz witaminy, które pielęgnują włosy.



Czarna Maska głęboko oczyszczająca marki G-Synergie


Wiele słyszałam o czarnych maseczkach, ale zawsze miałam obawy przed ich stosowaniem. A teraz już musiałam ją wypróbować. Maseczkę nakłada się prosto, ale przy jej odrywaniu czułam delikatny ból (zbliżony do odrywania plastra ze skóry) i się troszkę ubrudziłam (wiem, może to być brak wprawy lub założona za gruba warstwa). Był to mój pierwszy raz i oto co zauważyłam po jej użyciu: maseczka wyeliminowała nadmiar sebum, oczyściła też pory, odnośnie trądziku się nie wypowiem, bo go nie mam. Skóra jest oczyszczona, już mi się nie błyszczy w strefie T (z tym mam kolosalny problem) i jest gładziutka jak skóra mojej 7-mio miesięcznej córeczki. Ogólnie jestem zadowolona z jej działania i chętnie po nią sięgnę kilka razy w miesiącu.



Maska arganowa do włosów w czepku Bever Professional Argan Oil


Czepek jest świetnym rozwiązaniem - już się z nim polubiłam pomimo tego, że wyglądam w nim jak babuleńka. Ale tak na poważnie to poza mega wygodnym użyciem maseczka ta poprawia kondycję włosów już po 1 użyciu: włosy po wysuszeniu były gładkie, pachnące, delikatne w dotyku, po wysuszeniu miały zwiększoną objętość, ale nie puszyły się i przestały się elektryzować. Ale nie mogło być inaczej - w końcu maseczka jest z dodatkiem oleju arganowego, który potrafi zdziałać cuda. 



Krem wielozadaniowy Derma Plus Bacche Di Goji



Pierwsze co mnie urzekło w tym kremie, to obłędny zapach. Postanowiłam posmarować nim ramiona oraz nogi. Krem dobrze się wchłonął, zapewnił nawilżenie i cudowny zapach. Nie pozostawił tłustego filmu na ciele. Produkt wart zakupu zarówno dla właściwości nawilżających jak i dla zapachu. 



Nawilżający krem do ciała i rąk z owsem marki Instituto Espanol



Krem dobrze się rozprowadza, ma jak dla mnie za bardzo intensywny zapach. Dobrze nawilża skórę, która po użyciu kremu jest miękka. Będzie dobry dla osób borykających się z problemami suchości skóry o ile spodoba im się zapach.



Krem do ciała z kolagnem i ekstraktem ze śluzu ślimaka marki Instituto Espanol




Krem ma łagodny zapach, nie podrażnia oraz bardzo mocno koji i nawilża skórę. Użyłam go do dłoni, ponieważ teraz w okresie około świątecznym bardzo dużo mają styczności z wodą i różnymi detergentami. Nałożyłam na noc grubą wartswę (duży plus dla kremu za to, że jest nietłusty oraz że szybko się wchłania), a rano moje dłonie były idealne: gładkie, nawilżone i odżywione. Później użyłam kremu przed wyjściem na zewnąrz, gdzie był wiatr, a ja bez rękawiczek pchałam wózek z córką idąc na basen, potem po basenie ponownie nakremowałam ręcę i są dalej gładkie. Mogę szczerze polecić ten produkt osobom, które borykają się z problemem suchości skóry (nie tylko dłoni).



Nawilżający balsam do ciała AloeVera marki Instituto Espanol


Aloesowy balsam, który za zadanie ma odżywić naszą skórę. Po posmarowaniu owszem moja skóra zrobiła się gładka, ale tylko na chwilę. I ten zapach... Zapach, który mnie odrzuca. Dlatego dałam go siostrze, której zapach się spodobał i która stwierdziła, że "fajny balsam, ładnie pachnie, a do tego szybko się wchłonął i na długo mi nawilżył dłonie" - czyli jak widać ile ludzi tyle potrzebnych jest różnych kosmetyków. Najważniejsze, że się spodobał innej osobie, która go zużyje.



Jestem bardzo zadowolona z możliwości przetestowania tylu produktów. Kilka z nich na pewno na stałe zagości w mojej łazience, gdyż się sprawdziły już po pierwszym użyciu.

Wszystkie w/w produkty możecie kupić w sklepie Uczesani.pl

Sklep w swojej ofercie na moment pisania postu posiada produkty takich firm jak:

 

Sklep działa internetowo dlatego zakupy w nim możecie robić przez całą dobę, a ponadto poza szeroką ofertą sklep oferuje:

* najlepszą obsługę i doradztwo w zakresie kosmetyków do włosów, ciała i twarzy *


* do każdego zamówienia powyżej 100 zł dodaje mini prosukt w prezencie *


* zapewnia nam bezpieczne płatności *


* oferuje 3 rodzaje przesyłek: Paczkomaty, kurier InPost oraz darmowa Paczka w RUCHu oraz zwrot w ciągu 14 dni od daty otrzymania przesyłki *




#uczesani #ambasadorkakosmetyczna @uczesani.pl #pielegnacjawlosow #pielegnacjaciala #szampon #odzywka #nawilżenie #nawilzenieskory #maseczka #odzywkadowlosow #mysmalltravels_uczesani